Dowód na istnienie drugiego

DOWOD_galeria_3 DOWOD_galeria_4 DOWOD_galeria_6 dowod-na-istnienie-drugiego-fot-teatr-narodowy_1920x1080_4641

Prawie dwa lata temu a dokładniej 14 marca 2014 na deskach Teatru Narodowego ukazało się dzieło Macieja Wojtyszko pt. „ Dowód na istnienie drugiego”. Spektakl oparty na zetknięciu się dwóch odmiennych światów Gombrowicza i Mrożka próbujących wzajemnie odkryć swoje najskrytsze tajemnice. Wyczuwalne a w ręcz namacalne napięcie pomiędzy pisarzami nadaje rytm całej przygodzie, jaką doświadcza widz.

Gombrowicz nazywany przez Mrożka szefem staje się dla niego najważniejszym punktem odniesienia. Wzorcem niedościgłym, bytem najdoskonalszym, bo do granic wypełnionym swoim istnieniem. Gombrowicz ze swoim bólem zębów, ze swymi małymi prowokacjami, jest do głębi, do spodu. Pragnie go nakłuć, zburzyć jego milczenie, wmanewrować w nieodwracalne, wcale nie takie niewinne gesty i manipulacje. Bez skutku, co z kolei jemu nie daje spokoju. Mrożek być próbuje i z tego próbowania zdaje sobie sprawę, ono go boli i nie daje mu spokoju. Kluczowa jest scena, gdy obaj protagoniści grają w szachy. Mrożek przegrywa dwukrotnie, ale nieustępliwie i uparcie ustawia figury do następnej partii. I wreszcie Mrożkowi udaje się dać mu mata. „Zagapiłem się” – powiada przegrany. I rzeczywiście zagapił się i przegapił. Nie wie i nie rozumie, jakie zmiany dokonały się w Polsce. Nowa Polska być może nie rozumie słowa „rekuperacja”, a może chce mu nadać nowy sens, obarczyć nowym znaczeniem. Gombrowicz jest megalomańskim demiurgiem, otwarcie głoszącym swój geniusz. Mrożek – milczącym obserwatorem, który ujmuje tajemnicą. Pycha Gombrowicza jest pełna wdzięku i czaru, urzekają jego kąśliwe uwagi, wielkie słowa wygłaszane lekko i z humorem, ironią czy wręcz autoironią. Mrożek prawdy trzyma w sobie, objawia się w pełni dopiero w swej twórczości. Jest bombą z opóźnionym zapłonem; błyskotliwym eskapistą, tylko z pozoru manipulowanym przez materię.

 „Dowód na istnienie drugiego” to wizualizacja geniuszów gatunku przedstawiająca podróż wzajemnego odkrywania się i wzajemnej konfrontacji.   “Kochałem go (…). Po raz pierwszy byłem świadomy potencji homoseksualnej, możliwości dotarcia do drugiego człowieka przez erotyzm. Platoniczny homoseksualizm” – mówi Mrożek w finałowym monologu.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s