Wulkan

resize-img

Do pierwszego spektakularnego wybuchu wulkanu Calbuco w Chile doszło w środę 22 kwietnia 2015. Pomarańczowe promienie zachodzącego słońca rozświetliły pióropusze dymu, wydostające się z krateru na wysokość ponad 10 kilometrów. Mieszkańcy pobliskich miejscowości długo jednak nie cieszyli się spokojem. Następnego dnia, w czwartek, nastąpiła kolejna erupcja Calbuco. Nocne niebo rozjaśniła krwistoczerwona magma, która wystrzeliwała z krateru wulkanu. Apokaliptycznego widoku dopełniały wyładowania atmosferyczne, które przetaczały się w tle. Krajobraz po wybuchu Calbuco zmienił się nie do poznania.

To, co spotkało mieszkańców pobliskich miejscowości można porównać do dnia codziennego, który niekiedy jest naszpikowany takimi wybuchami, ale w naszej sferze emocjonalnej. Mowa oczywiście o kłótniach.  Do takich sytuacji zazwyczaj podchodzimy w schematyczny sposób. Kolejna mała kłótnia. Niby nic wielkiego, zaraz się pogodzicie i znowu będzie miło. Jednak ciągłe bagatelizowanie drobnych konfliktów i sprzeczek może w końcu doprowadzić do wielkiej awantury. A wtedy miło już nie będzie. Jak się zachowasz jak od osoby, którą kochasz usłyszysz, że „jesteś debilem” albo „nie nadajesz się do niczego”. Zapewne wytłumaczysz sobie, że to się więcej nie powtórzy lub wmówisz sobie, że zadziałały emocje. Jeśli chodzi o mnie to byłoby mi po prostu smutno, słysząc to od najbliższej mi osoby 😦 Można się zastanowić czy takie usprawiedliwianie jest sensowne w długim okresie czasu? W pewnym sensie nie zastanawiamy się, co będzie jutro, pojutrze czy za rok, a czeka nas o wiele trudniejsza przeszkoda do pokonania bo kolejnym etapem zabagnienia to publiczne kłótnie.

Publiczne obwinianie ma doprowadzić do uzyskania wsparcia od grupy i faktycznie część grupy go udziela. Jeśli lubisz takie gierki, to naprawdę wiele ryzykujesz! To nie jest już zwykła sprzeczka, lecz sąd, w którym jesteście po przeciwnych stronach: ktoś atakuje – ktoś się broni. Może uda Ci się ukarać swoją miłość za jakieś przewinienie, ale dorośli nie rozwiązują spraw w ten sposób. Wystawiasz świadectwo niedojrzałości.

Kolejnym destrukcyjnym etapem wpływającym nie tylko na was, ale także na rodzinę, którą tworzycie to wzajemne krytykowanie się w obecności dzieci.  To sytuacja, w której wszyscy tracą. Paradoksalnie ucierpieć może nie tylko relacja z partnerem, ale co najważniejsze relacja z dziećmi. Dzieci w ogóle nie powinny w ogóle brać udziału w sporze rodziców. Zanim przyjdzie ci do głowy wciągać je w kłótnie małżeńskie, zastanów się, co chcesz w ten sposób osiągnąć. Cena może być bardzo wysoka!

Kłótnie mogą być zdrowym i budującym elementem każdego związku. Jednak, kiedy stają się regularne i wywołane błahymi powodami, zaczynają go niszczyć. Jeżeli w porę nie zdiagnozujemy źródła problemu, sprzeczki będą cyklicznie wracać. A to może zrujnować związek. Dużo zależy też od waszej wytrzymałości. Każdy przecież ma inną konstrukcję psychiczną – po jednych kubeł pomyj schodzi jak po kaczce, drudzy reagują agresją  i potęgują fatalną atmosferę, jeszcze inni tłumią w sobie emocję, by po jakimś czasie eksplodować niczym wulkan Calbuco w Chile. Na sam koniec  chciałbym zacytować fragment wypowiedzi Benjamina Franklina cyt. „Krytykować, potępiać i narzekać potrafi każdy głupiec – i większość głupców to robi. Ale aby zrozumieć i darować, potrzeba charakteru i samokontroli” Wielki człowiek pokazuje swoją wielkość przez sposób, w jaki traktuje drugiego człowieka. Pomimo różnic jakie występują między wami, pomimo występujących napięć starajcie się odnosić do siebie ze wzajemnym szacunkiem. Szkoda zniszczyć relacje przez takie błahostki.

 

One thought on “Wulkan

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s