TAJGER

11282053_1623525201226276_404138640_n

Czasami sam siebie zaskakuje. Wyszukałem u wujka google gdzie mogę wypożyczyć jakieś odjechane przebranie, żeby zrobić Kici niespodziankę. Wchodząc do wypożyczalni czułem się jakbym cofnął się w czasie. Stroje z okresu od średniowiecza po gwiezdne wojny wprawiły mnie w bardziej trudny wybór niż mogłem sobie to wyobrazić. Zobaczyłem tylko ogon i wiedziałem, że to będzie strzał w dziesiątkę. Strój tygryska wydawał się być najlepszą możliwą opcją. Wstępna przymiarka wyglądała tak jakby pomarańczowe futerko w czarne prążki było moją drugą skóra. Zapakowałem wszystko do samochodu i ziummmm do domku. Umówiłem się z Kicia na 18:00. Tym razem przyjechałem trochę wcześniej, żeby mieć zapas czasu na przebranie się. Osoby, które przechodziły obok mnie patrzyły trochę z niedowierzeniem, ale u każdej z nich widniał uśmiech od ucha do ucha. Założyłem najważniejszą część, czyli gigantyczną tygrysią głowę i podszedłem pod blok i usiadłem na schodkach. Siedziałem tak dobre 15 minut cierpliwie czekając na moją miłość. W pierwszej chwili Kicia przechodząc jakieś 20 metrów obok mnie nie zauważyła, że siedzi gigantyczny tygrys na schodkach. Po 2 sekundach zatrzymała się i odwróciła głowę w trybie slow motion. BOOOOOMMMMM. Popłakała się z radości. W pierwszym momencie bała się podejść do mnie, bo nie była pewna, na 100% że ja to ja. W momencie, kiedy zacząłem do niej biec zrozumiała, że pod tym przebraniem jest jej szalony facet. W samochodzie cały czas miała przyklejony uśmiech do swojej ślicznej buzi, który jej towarzyszył do końca wieczora. I tak przez centrum Warszawy szedł sobie Pan Tygrys ze swoja Kicią. Ludzie robili sobie ze mną zdjęcia, dzieci podchodziły i łapały mnie za ogon. Byłem atrakcją nie tylko dla mojego skarba, ale również dla innych szczęśliwców, którzy mieli okazję nas spotkać.  Jeszcze większe zdziwienie miała obsługa restauracji, w której postanowiliśmy zaspokoić nasze zwierzęce apetyty.

To był jeden z moich szalonych wieczorów, którego nie zapomnę przez całe moje życie. Czasami warto zrobić coś szalonego, coś nietuzinkowego, coś, czego wymaga odwaga i poczucie ogromniastego dystansu do siebie i do życia.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s