Kino

Pogoda dzisiaj nie rozpieszczała. Lekkie zachmurzenie zniweczyło moje piknikowe plany , które miały być oderwaniem się od miejskiego zgiełku. No cóż, trzeba sobie radzić i w takich sytuacjach.

Wspólnie pojechaliśmy załatwić jakieś dokumenty związane z moim prawkiem, którego de facto już nie mam – tylko ciuchhhhooooo bo w pracy nikt o tym nie wie, a przecież jeżdżę samochodem służbowym.  Cała akcja  w Urzędzie zajęła nam o dziwo jakieś kilkanaście minut <zdziwiony>,  czego natychmiastową reakcją było uruchomienie tej części zwoi pod moją czupryną odpowiedzialnych za kreatywność. Najwidoczniej część kabelków była przepalona bo jedyny pomysł, który przyszedł mi do głowy to uwagaaaaaa „kino” znajdujące się po przeciwnej stronie ulicy.  Szybki research i już wiem na co pójdziemy. „Chłopak z sąsiedztwa” hmmmm już kiedyś razem widzieliśmy zwiastun tego filmu i zapowiadał się całkiem całkiem.  Zmysłowy romans, pokazując siłę fizycznego przyciągania dojrzałej, wciąż atrakcyjnej kobiety do młodzieńca o jędrnym, dobrze zbudowanym ciele. Szybka wspólna decyzja – Idziemy. Fakt faktem byliśmy trochę spóźnieni, ponieważ film zaczął się o 13:40, a mój zegarek wskazywał 13:46, nie mniej jednak nie miało to większego znaczenia i pewnym krokiem z uśmiechami na twarzy weszliśmy do kina.

movie theatre interiorPierwsza niespodziana jaką zaserwowało nam kino to ani jednej osoby w kolejce po bilety. Bilety –> nachosy –> cola. Mając cały kinowy zestaw spóźnieni jakieś 20 minut udaliśmy się do sali nr 5. Naszym oczom ukazała się pusta sala, w której byliśmy tylko my. To była druga niespodzianka. Usiedliśmy na swoich miejscach delektując się nietypową sytuacją, w której znaleźliśmy się całkowicie przypadkowo.

Minęło jakieś 30 minut filmu, a w mojej głowie urodził się pewien niecny plan. Skoro jesteśmy tylko my, to może wykorzystam ten moment i przekieruję jej zainteresowanie ekranem na moje oczy. Serce zaczyna mi szybciej bić na samą myśl co będzie się działo na kilka minut. Zacisnąłem mocniej jej doń aby odwróciła wzrok w moją stronę. Patrzy na mnie a jaaaaaaa – zamarłem. Zahipnotyzowany wpatruję się jak w zwolnionym tempie zagryza wargi. Łapię powietrze i zbliżam się zuchwale patrząc w oczy, które są gotowe oddać się chwili. Pewny siebie przesuwam delikatnie dłoń po jej policzku, wiedząc, że nie skończy się to tylko na pocałunku. Pochylam się i powoli dopasowuje się do jej ust, które zaczęły pożądliwie zagryzać mnie. Próbując nie utopić się w namiętności, która zdominowała nasz pocałunek płynnym ruchem rozpinam jej guzik w spodniach by po chwili rozsunąć jej zamek. Moja ręką powędrowała do centrum dowodzenia. Złamałem wszystkie kody doprowadzając do zaburzeń równowagi, które objawiały się wyginaniem oraz podnoszeniem dolanej części jej ciała.

Patrząc jej w oczy wyszeptałem powoli ale zdecydowanie -wjedź na mnie. I tak przed oczami ukazały mi się plecy kobiety, która nie boi się oddać chili zapomnienia. Zapach podniecenia rozprzestrzenił się przez całą salę kinową, a ja słyszałem tylko drżący spowolniony oddech, którym dawała mi jasno do zrozumienia, że jest jej cudownie. OMG to było niesamowite doznanie. Przeszywające spojrzenie i nieznikający uśmiech, którym mnie uraczyła był wart oddania się wyobraźni, która doprowadziła nas na szczyt …

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s